Za krótko, wierzysz mi Trwał tym razem Odcinek tego maratonu. Skończyłeś. Kto pałeczkę przejmie? Czy znajdzie się drugi Całym sobą człowiek? Lecz, chodziby nawet Nie było go wieki. Zostaniesz. Patronie. Aż przyjdzie i potem. Pomimo końca Przetrwa twoja wiara. Aż z piasku po którym chodziłeś, Kamienie powstaną, mchem porosną, I w proch się rozsypią. Zostaną uczniowie, którym byłeś mistrzem. Zostaną ci , którzy cię słyszeli. Zostaną ci, którzy tylko usłyszą. O tobie Zostaną na wieki. Tak jak ty zostaniesz. Jak ci , którzy przyjdą. Po tobie. By potem. Wraz z tobą. Zaiste. Iść i prowadzić następnych, wciąż nowych! Już jesteś legendą, która przetrwa wieki. I choćby kiedyś zapomniano o tobie, Ty obrońco zostaniesz! Jak twoi synowie, niosący pochodnie, rozpalone Od iskier z twego stosu ognia. Bo wciąż nie skończone, Dzieło twego serca. |
Już zaprzepaścił ... Powiedz, co dalej? Wstań, do okna podejdź. Weź nas za rękę i poprowadź! Lecz odbudujemy! czas życia kamienia Będzie czasem życia - mazreń O pozwoleniu, by kraj, w którym żyłeś, Móc wreszcie nazwać Ojczyzną ... Twoim celem było stać tu razem z nami. I ty tak zostaniesz i pomagać będziesz. Zasadziłeś róże, krzewów tysiąc w srecach! Teraz my pójdziemy drogą, którą wskazałeś I stale wskazujesz, z daleka. Z zaświatów dziewiątego kręgu niebiańskiego. Ale wciąz tak bliski. Jesteś w powietrzu, Płyniesz w wodzie, w drzewie, wciąż twardniejesz w ziemi. I wciąż kochasz ludzi. Mistrzu, który posiadłeś wiedzę Jak być człowiekiem, by nie zoastać prochem! I jak tego uczyć, by go nie zgubić po drodze, ani jednej sadzonki z serc twoich uczniów. Jeśli zapomnimy ... Przyjdź do nas, Przypomnij! Nawet teraz ... POWRÓT |